24 września 2010

126.

Nie ma to jak przy piątku usłyszeć, że może przyjść mnie zjebać jakiś przemiły człowiek, któremu Ala przypadkiem wbiła widły...
- no ale jak to wbiła mu pani widły?!
- no normalnie, bo pojechałam do castoramy po te widły i je kupiłam, no i jak je niosłam do samochodu to najwidoczniej go zaczepiłam...
- mhm, no trudno
- ale to jeszcze nie wszystko - wyznawała dalej skruszona - bo ja nawet tego nie zauważyłam, ale on zaczął się awanturować i zwyzywał mnie od ślepych kurew, więc mu powiedziałam że skoro tak się zwraca do kobiety to jest tępym chujem
- ahaaaaa
- a później poszedł za mną do auta i chciał wołać policję, ale wsiadłam i odjechałam...
Dodam że była na zakupach firmowym autem i nawet ślepy zauważyłby na nim nazwę firmy, więc wcale się nie zdziwię jak w poniedziałek przyjedzie do nas tępy chuj...

4 komentarze:

  1. fajna ta Ala, podoba mi się...
    jakby mnie facet zwyzywał od ślepych kurew to bym się rozpłakała i zamknęła w sobie na tydzień, a tu proszę, Ala mu ostrość zbadała...

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie przyszedł i jeszcze nas nigdzie nie opisali ;)
    Ala jest zajebista :) jak ona coś skomentuje to klękajcie narody ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. a w co wbiła mu te widły?
    :)))
    bo może po tej operacji już faktycznie jest tepym chujem

    OdpowiedzUsuń