24 września 2009

40.

Chyba jakieś hasło poszło w eter i z każdej możliwej strony przylazły do nas kontrole. W takim natężeniu jest to męczące, tym bardziej że niektórzy są w ogóle nieprzygotowani do pracy (oni, nie my). Tym razem mowa o dwóch paskudnych babsztylach

- no mówię ci, jak oni mają nas kontrolować skoro mają taki burdel w tych swoich papierach że to się w głowie nie mieści! - wkurzyła się vice

- burdel burdelem, ale zauważyłaś jakie mają dziwki niewyjściowe ;)?

Trza sobie nastrój jakoś rozładować ;)

2 komentarze:

  1. My mamy porządeczek pedantyczny wręcz, takie małe firmowe zboczonko ;)

    OdpowiedzUsuń